niedziela, 31 stycznia 2016

Kasia i Mateusz :)

Niecałe trzy godziny przepisowej jazdy z Warszawy i trafiam do innej krainy. Na około lasy, domki letniskowe i jeziora, mazurskie klimaty :) Nie wiem co jest w tych okolicach takiego, że nie chce mi się stąd wracać, może to przez świeże powietrze, jeziora a może przez fantastycznych ludzi, których tu poznaję :) Tak czy inaczej ilekroć tu trafiam zawsze wracam bogatszy o nowych przyjaciół i fantastyczne wspomnienia. Nie inaczej było i tym razem. Ona - wulkan emocji i ekspresji, On - oaza spokoju i cierpliwości. Wszyscy Ci, którzy znają ich lepiej ode mnie, pewnie uśmiechają się teraz do siebie :) Wy musicie mi uwierzyć na słowo... a z racji tego, że pisanie idzie mi wolniej niż naciskanie spustu migawki, zamiast opowiadać pokażę Wam zdjęcia :)

Zapraszam Was do obejrzenia wybranych zdjęć ze ślubu i wesela Kasi i Mateusza :)