sobota, 2 września 2017

Sylwia i Staszek :)

Każdy reportaż ślubny jest inny, każdy ma swoją własną dynamikę ...a pisanie tych postów za każdym razem wygląda tak samo :) czas leci a ja siedzę i myślę, co tu napisać, aby było ładnie, oryginalnie, na temat i w dodatku dobrze świadczyło o autorze ;) szkoda, że nie da się tego przepisać jak wypracowania w szkole ;) Będzie zatem krótko.

Zacznę od tego, że urzekliście mnie swoją otwartością i wrażliwością, tym jak okazujecie sobie uczucia :) a skończę na tym, że kawałek "Always look on the bright side of life" Monthy Pythona był prawdziwą wisienką na Waszym torcie weselnym :) Wszystko to, co działo się w międzyczasie, było prawdziwą przyjemnością. Spotkanie z Wami zapamiętam na długo :)

Dzięki Wam spełniło się też jedno z moich pragnień. Bardzo chciałem zrobić zdjęcia w kościele Dominiaków na Służewie. Surowe wnętrze i światło wpadające do środka przez długie wąskie okna, tworzące niesamowity klimat. To jedno z takich miejsc, gdzie mniej znaczy więcej. Prosto i pięknie zarazem :)

Sylwia <3 Staszek, dziękuję!